Rozdział 183 - Alicja
„A to jest ogród, po którym tatuś mógł chodzić w swoim krześle, kiedy wstał z łóżka.” Millicent powiedziała do Hoppy’ego, króliczka, trzymając go tak wysoko, jak to możliwe, jakby chciała, żeby zabawka widziała przez krzaki za szklanymi ścianami „Jest piękny, ale ogród, który mamy w domu, jest o wiele większy. A w tej szafie, tutaj, są rzeczy pielęgniarki, których mama używa do opieki nad tatą. Chciałam wziąć jedną z fajnych rzeczy, których używała do słuchania jego serca, ale powiedziała, że jest ze szpitala...”
„Millie! Nie podchodź za blisko szafy. Coś może ci spaść”. Alice ostrzegła ją, pomagając Massimo usiąść na krześle, bardzo uważając, żeby bandaże na jego plecach nie były pod naciskiem.
„Chodź, księżniczko. Pomóż dziadkowi zanieść rzeczy taty do samochodu”. Zawołał Micah, podając Millicent tylko kosmetyczkę, która była w łazience, mimo że niósł dwie walizki. „Josiah czeka. Czy chcesz, żebym zabrał coś jeszcze, kochanie?”