Rozdział 100 - Alicja
„Alice!” Massimo jęknął zmartwiony, ale Alice po prostu trzymała się za policzek, nie patrząc na niego.
„Nic mi nie jest” – próbowała go uspokoić, nie odrywając wzroku od Emmy.
"Jesteś zhańbioną suką, jeszcze większą niż twoja matka i siostra..." warknęła. "Wszystko wracało na swoje miejsce, aż wyszłaś za tego drania i znów wszystko skomplikowałaś..."