Rozdział 67 - Alicja
„Massimo…” Głowa Alicji zawirowała, ale Massimo utrzymał jej ciało dokładnie tam, gdzie było, jedną rękę wciąż trzymając na jej brodzie, a drugą na biodrze.
„Wiem doskonale, jak to wygląda”. Na jego twarzy pojawił się gryząco-uśmiechnięty „Szalony facet, który stał się obsesyjnie zakochany w kobiecie i robi wszystko, żeby ją zdobyć. Ale wiesz co? Mam to w dupie”.
„Massimo…” Alicja spróbowała ponownie. Wszystkie te odkrycia sprawiły, że słowa, które tak dawno temu trzymała w sobie, zaczęły się wyrywać, choć strach i dezorientacja wciąż były dla niej zbyt silne, by mogła z nimi walczyć.