Pobierz aplikację

Apple Store Google Pay

Lista rozdziałów

  1. Rozdział 151 - Kendra
  2. Rozdział 152 - Alicja
  3. Rozdział 153 - Alicja
  4. Rozdział 154 - Alicja
  5. Rozdział 155 - Alicja
  6. Rozdział 156 - Alicja
  7. Rozdział 157 - Alicja
  8. Rozdział 158 - Alicja
  9. Rozdział 159 - Alicja
  10. Rozdział 160 - Alicja
  11. Rozdział 161 - Alicja
  12. Rozdział 162 - Kendra
  13. Rozdział 163 - Alicja
  14. Rozdział 164 - Alicja
  15. Rozdział 165 - Massimo
  16. Rozdział 166 - Alicja
  17. Rozdział 167 - Alicja
  18. Rozdział 168 - Massimo
  19. Rozdział 169 - Alicja
  20. Rozdział 170 - Alicja
  21. Rozdział 171 - Bursztyn
  22. Rozdział 172 - Bursztyn
  23. Rozdział 173 - Alicja
  24. Rozdział 174 - Alicja
  25. Rozdział 175 - Alicja
  26. Rozdział 176 - Alicja
  27. Rozdział 177 - Kendra
  28. Rozdział 178 - Alicja
  29. Rozdział 179 - Alicja
  30. Rozdział 180 - Alicja
  31. Rozdział 181 - Massimo
  32. Rozdział 182 - Alicja
  33. Rozdział 183 - Alicja
  34. Rozdział 184 - Alicja
  35. Rozdział 185 - Massimo
  36. Rozdział 186 - Massimo
  37. Rozdział 187 - Massimo
  38. Rozdział 188 - Massimo
  39. Rozdział 189 - Alicja
  40. Rozdział 190 - Kendra
  41. Rozdział 191 - Alicja
  42. Rozdział 192 - Alicja
  43. Rozdział 193 - Massimo
  44. Rozdział 194 - Massimo
  45. Rozdział 195 - Alicja
  46. Rozdział 196 - Alicja
  47. Rozdział 197 - Alicja
  48. Rozdział 198 - Alicja
  49. Rozdział 199 - Alicja
  50. Rozdział 200 - Alicja

Rozdział 148 - Alicja

„Mamy też ten naszyjnik. To łańcuszek z czystego złota z rzadkim pomarańczowym diamentem w kształcie łzy” – powiedział z dumą pracownik sklepu jubilerskiego, umieszczając element na szyi Alicji z wielką ostrożnością, najwyraźniej nie zauważając zdenerwowania Alicji, która miała coś droższego niż cały dom wiszący na jej piersi. „Projekt jest wyjątkowy, a klejnot jest więcej niż ekskluzywny. Na świecie wyprodukowano tylko 5 takich elementów, a 2 trafiły do naszego sklepu”.

„To wygląda na tobie tak pięknie, mamusiu!” Millie jęknęła, siedząc na kolanach Massimo, obok lustra, w którym Alice się przeglądała. „Tak jasno świeci!”

„Twoja córka ma takie dobre oko!” – pochwaliła sprzedawczyni, a jej oczy niemal zabłysły na myśl o takiej sprzedaży. „Spójrz, jak pomarańcz uwydatnił twoją skórę. Z ciemniejszą sukienką byłoby to absolutnie idealne. Nie sądzisz, panie Bianchi?”

تم النسخ بنجاح!