Rozdział 200 - Alicja
„Spójrz, mamusiu! Te łódki są takie małe! Wyglądają jak zabawka do kąpieli, którą dał mi tata!” Millicent zauważyła, uwięziona w ramionach Alice, ponieważ wydawała się zbyt podekscytowana widokiem morza za hotelowym oknem, może nawet na tyle, żeby spróbować wskoczyć prosto do morza. „Czy możemy popływać jedną? Chcę zobaczyć ryby!”
„To są łodzie rybackie, piccola” – wyjaśnił Massimo, wyglądając na więcej niż dumnego, że Millie kocha każdy szczegół jego ojczyzny. „To małe miasteczko, więc większość mieszkańców żyje z rybołówstwa, oprócz turystyki. Ale nie martw się. Jak tylko za dwa dni pojedziemy do Florencji, będzie mnóstwo wycieczek łodzią do zrobienia”. Otworzył ramiona, żeby mogła wskoczyć mu na kolana. „Przyjechaliśmy tu najpierw, ponieważ chciałem ci pokazać miejsce, w którym się urodziłem”.
„Chcę zobaczyć dom, w którym byłaś dzieckiem!” Millie powiedziała podekscytowana „Wszystko tutaj jest takie fajne i piękne! Nie mogę się doczekać, żeby opowiedzieć Cassie o wszystkim...!”