Rozdział 180 - Alicja
Pod stopami Alice dywan poczekalni szpitalnej zaczynał wyglądać na wytarty, ale ona wciąż chodziła tam i z powrotem bez chwili wytchnienia. Z każdą sekundą, którą tykał zegar, spoglądała w stronę drzwi łączących korytarz z salą operacyjną, ale nikt się nie pojawił.
4 godziny. Minęły 4 godziny, 12 minut i 34 sekundy, odkąd pielęgniarka ogłosiła rozpoczęcie zabiegu, ale nadal nie było żadnych wieści ani oznak, że operacja Massimo dobiegła końca. Wszystko wokół było całkowicie ciche, z wyjątkiem odgłosu jej kroków i sporadycznych szlochów, gdy Alice starała się nie myśleć o najgorszym i nie skończyć płaczem.
Jej mąż miał być w porządku. Przewidywany czas operacji mógł się zawsze różnić, a ta konkretna była dość inwazyjna. Lekarze prawdopodobnie po prostu poświęcali czas, aby upewnić się, że szwy Massimo są tak idealne, jak to tylko możliwe. Tak, to musiało być to. Obiecał, że wszystko będzie dobrze i że wróci do niej. Millicent czekała na niego w ich domu, a ich dziecko było z nią. Nic nie powstrzyma go przed powrotem do rodziny...