Rozdział 179 - Alicja
„Bardzo dobrze, panie Bianchi…” powiedziała pielęgniarka o pomarszczonej twarzy i łagodnym uśmiechu, stojąc przed salą operacyjną z notatnikiem w dłoniach, patrząc na nosze, na których leżał Massimo. „Wrócę za chwilę, żeby zabrać pana do sali operacyjnej, ale proszę, niech pan się żegna z żoną tak długo, jak pan chce. Wszystko jest gotowe”.
„Dziękuję” odpowiedziała Alicja, starając się nie szlochać.
„Nie bądź taka, kochanie”. Massimo próbował ją pocieszyć, głaszcząc ją po włosach, podczas gdy Alice pochyliła się jeszcze bardziej nad jego ciałem na noszach, przykrytym jedynie szpitalną koszulą. „Już ci mówiłam. Wszystko będzie dobrze. Wrócę wkrótce, lepsza, niż kiedykolwiek mnie widziałaś”.