Rozdział 170 - Alicja
„Mamo!” Dante jęknął, wstając od stołu w tym samym momencie, by pobiec do matki, zaniepokojony, podczas gdy Heidi po prostu skuliła się na krześle, wyraźnie spanikowana.
Nadal siedząc tam, gdzie była, Alice po prostu trzymała dłoń Massimo opiekuńczo, przerażona faktem, że Emma wyglądała, jakby właśnie wstała ze szpitalnego łóżka. Jej włosy były potargane, bardzo nietypowe dla kogoś, kto kiedyś był królową High Society. Miała na sobie szary sweter i spodnie dresowe, wyraźnie wygodny i niemodny strój, który każdy lekarz kazałby nosić stażyście w szpitalu podczas leczenia. Wyglądała blado, a w jednej z jej dłoni Alice zobaczyła bandaż wystający spod długich rękawów swetra, prawdopodobnie tam, gdzie niedawno znajdował się dostęp do żyły.
„Mamo!” Głos Dantego niemal łamał się z niepokoju, gdy w końcu podeszli, zaledwie kilka cali od stołu, przy którym siedzieli Massimo i Alice. „Co tu robisz?! Nie mogłeś tak szybko opuścić szpitala! Twoje leczenie jeszcze się nie skończyło...”