Rozdział 185 - Massimo
„To ostatni dokument, na którym potrzebujemy twojego podpisu, panie Bianchi” – powiedział jego asystent, kładąc papiery na stole, jakby oferował mięso dzikiemu lwu. „Chodzi o udziały w zyskach firmy rozrywkowej Carnby’ego. Zadzwoniłem do pana Carnby’ego, jak pan prosił, ale wciąż jest nieobecny. Jednak jego brat skontaktował się wcześniej i powiedział, że jest więcej niż zainteresowany sprzedażą części firmy, o ile nie przekroczy ona 50% całości”.
„Dlaczego jeszcze nie ma tu raportów finansowych z tego miesiąca?” – zapytał ostro Massimo, czytając dokumenty po raz ostatni uważnie, zanim je podpisał.
„Uhm... Przepraszam, panie Bianchi.” Kobieta przełknęła ślinę. „Nie wiem. Ale, oddzwonię do pana natychmiast, jeśli da mi pan sekundę…”