Rozdział 154 - Alicja
„Co...?” Alicja jęknęła, ledwie mogąc uwierzyć w słowa, które właśnie wypowiedział. „Jak ty...?”
„Myślę, że najlepiej będzie zabrać Millicent na zewnątrz. Musicie o tym porozmawiać sami.” Massimo mruknął, chociaż wyraźnie był zdenerwowany, że musi zostawić tam Alice samą. „Ale ja będę po drugiej stronie drzwi, kochanie. Po prostu zadzwoń, a będę tutaj, bez względu na powód.” Zmrużył oczy w kierunku Kendry, ale ona tylko uśmiechnęła się do niego wyzywająco.
„Nie martw się, Massimo. Oboje wiemy, że Alice nie ma w zwyczaju brać pod uwagę twojej opinii, nawet gdy ukrywa twoje dziecko, prawda?”