Rozdział 191 - Alicja
„Okej, kochanie. Teraz trzymaj mocno rękę tatusia, dobrze?” Alice zapytała córkę, uśmiechając się, by uspokoić Millicent, zanim spryskała antyseptykiem ranę na kolanie trzy razy, sprawiając, że jęknęła.
„To boli!” poskarżyła się Millie, zyskując pocałunek w skroń od Massimo.
„Przykro mi, kochanie, ale lekarstwo, które nie pali, nie wystarczy. Potrzebujemy czegoś mocniejszego”. Alicja przez chwilę dmuchała na rozciętą skórę, zanim wyciągnęła dwa bandaże, które wzięła z apteczki. „Teraz, chcesz plaster Elsy czy Kopciuszka?”