Rozdział 163 - Alicja
„Tato, tato! Narysowałam dla ciebie obrazek!” Millie jęknęła, podskakując z boku na bok na sofie z papierem w rękach, najwyraźniej myśląc, że powinna zwrócić uwagę Massimo, chociaż wciąż siedział na ekranie swojego telefonu komórkowego, tuż przed nimi. „W ten sposób o mnie nie zapomnisz…”
„Kochanie, już o tym rozmawialiśmy”. Alicja próbowała się nie śmiać, całując dziecko w policzek. „Tatuś nie będzie tylko dwa dni, a potem wróci do domu. To nie tak długo. Ma ważne sprawy służbowe do załatwienia we Włoszech...”
„Ale obiecał, że będziemy podróżować razem...” Millie płakała ze złamanym sercem „Powiedział, że pokaże mi, jak wyglądają Włochy i że zjemy lody...”