Rozdział 189 - Alicja
„Millicent?!” Alicja praktycznie wyskoczyła z jadącego samochodu, gdy Josiah dotarł do wejścia do galerii handlowej, pełnej radiowozów i karetek pogotowia. „Massimo?!”
„Hej, czekaj.” Podszedł do niej jeden z policjantów, którzy tam byli, wcale nie był przyjazny. „To miejsce zbrodni! Nikt nie może podejść…”
„Proszę! Muszę wiedzieć, gdzie jest moja córka i mąż...!” błagała, ale policjant nadal blokował jej drogę. „Oni prawie zostali porwani. Muszę ich zobaczyć”.