Pobierz aplikację

Apple Store Google Pay

Lista rozdziałów

  1. Rozdział 151 - Kendra
  2. Rozdział 152 - Alicja
  3. Rozdział 153 - Alicja
  4. Rozdział 154 - Alicja
  5. Rozdział 155 - Alicja
  6. Rozdział 156 - Alicja
  7. Rozdział 157 - Alicja
  8. Rozdział 158 - Alicja
  9. Rozdział 159 - Alicja
  10. Rozdział 160 - Alicja
  11. Rozdział 161 - Alicja
  12. Rozdział 162 - Kendra
  13. Rozdział 163 - Alicja
  14. Rozdział 164 - Alicja
  15. Rozdział 165 - Massimo
  16. Rozdział 166 - Alicja
  17. Rozdział 167 - Alicja
  18. Rozdział 168 - Massimo
  19. Rozdział 169 - Alicja
  20. Rozdział 170 - Alicja
  21. Rozdział 171 - Bursztyn
  22. Rozdział 172 - Bursztyn
  23. Rozdział 173 - Alicja
  24. Rozdział 174 - Alicja
  25. Rozdział 175 - Alicja
  26. Rozdział 176 - Alicja
  27. Rozdział 177 - Kendra
  28. Rozdział 178 - Alicja
  29. Rozdział 179 - Alicja
  30. Rozdział 180 - Alicja
  31. Rozdział 181 - Massimo
  32. Rozdział 182 - Alicja
  33. Rozdział 183 - Alicja
  34. Rozdział 184 - Alicja
  35. Rozdział 185 - Massimo
  36. Rozdział 186 - Massimo
  37. Rozdział 187 - Massimo
  38. Rozdział 188 - Massimo
  39. Rozdział 189 - Alicja
  40. Rozdział 190 - Kendra
  41. Rozdział 191 - Alicja
  42. Rozdział 192 - Alicja
  43. Rozdział 193 - Massimo
  44. Rozdział 194 - Massimo
  45. Rozdział 195 - Alicja
  46. Rozdział 196 - Alicja
  47. Rozdział 197 - Alicja
  48. Rozdział 198 - Alicja
  49. Rozdział 199 - Alicja
  50. Rozdział 200 - Alicja

Rozdział 124 - Alicja

„Ty... Ty jesteś tym, który rujnuje interesy mojego dziadka i kupuje je wszystkie za najniższą możliwą cenę, prawda?” Alicja przełknęła ślinę, niepewna, jak zareaguje na to oskarżenie. „Od miesięcy zastanawiałam się, kto miałby wystarczająco dużo wpływów, aby zmusić naszych partnerów do zerwania kontraktów i sprawić, że nasza wartość komercyjna gwałtownie spadnie. I oczywiście, również wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić wszystkie projekty, po tym, jak to się stało. Od jakiegoś czasu, odkąd Kendra przejęła od mojego dziadka stanowisko prezesa firmy, nasza wartość rynkowa znacznie spadła. Znacznie bardziej opłacalne byłoby włożenie całego tego wysiłku w firmy, które dominują obecnie na rynku farmaceutycznym. Więc gdyby nie zysk... Musiałaby być inna motywacja”.

„Jesteś naprawdę bardzo mądry”. Micah uśmiechnął się, spuszczając głowę. „Przepraszam. Miałem ci to powiedzieć wkrótce, obiecuję. Ale masz rację. Po tym, jak osiągnąłem wystarczająco wysoki status i fortunę, aby to zrobić, postanowiłem rozpocząć plan zemsty, za którym tak długo tęskniłem. Przez długi czas tym, co sprawiało, że chciałem żyć, było przesuwanie elementów mojej gry w cieniu, przygotowywanie gruntu, aby odebrać Lucasowi to, co kochał najbardziej: jego firmę”. Westchnął. „Mój plan polegał na pozostaniu anonimowym, dopóki nie kupię ostatniej gałęzi Dawsey i nie będę mógł powiedzieć Lucasowi i Kendrze, że wszystkie ich pieniądze są teraz moje. Ale jeśli nie chcesz, abym to zrobił...”

„Nie. Tego chcę najbardziej, żebyś zrobił”. Alice wyjawiła: „Ostatnim razem, kiedy widziałam Kendrę, obiecałam jej, że zabiorę jej wszystko. Twoje plany są idealne. Jeśli będziesz kontynuować, w krótkim czasie wszystkie fabryki i licencje na leki będą twoje. Mój dziadek prawdopodobnie będzie rozczarowany tą sprzedażą, ale...” musiała na chwilę przerwać, ponieważ przypomniała sobie, że Lucas może nie dożyć chwili, w której to się stanie. „Byłoby znacznie gorzej, gdyby nasz rodzinny majątek trafił na zawsze w ręce kogoś takiego jak Kendra. Tak czy inaczej zbankrutowalibyśmy. Jesteś ewidentnie dobrym biznesmenem. Nasi pracownicy będą w dobrych rękach, jeśli zechcesz zainwestować w sektor farmaceutyczny. Więc proszę, nie poddawaj się teraz. To sprawi, że poczuję, że Kendra dostała to, na co zasłużyła za to, co zrobiła mi i mojej córce”.

تم النسخ بنجاح!