Rozdział 164
Zająknęła się.
„Moim problemem jest dlaczego?” – powiedziałem. „Masz mój numer, Tessa. Nigdy cię nie okłamałem. Nigdy niczego przed tobą nie ukryłem. Nigdy nie zrobiłem tego tak, żebyś nie mogła się ze mną skontaktować. Po co uciekać się do tego, skoro mogłaś po prostu zapytać?”
Jej szczęka zadrżała. Jej oczy przeskakiwały z boku na bok, ale ani razu nie dostrzegłem błysku skruchy. Było tak, jakby nie potrafiła dostrzec moich słów takimi, jakimi były.