Rozdział 254 Jeśli ja go nie ochronię, to kto to zrobi?
Jensen wiedział, że mówiła o Elizie. Milczał, nalewając Madalyn szklankę wody.
Madalyn parsknęła śmiechem, rozglądając się po pokojach z laską. „Czy ta kobieta wyszła?”
„Wygląda na to, że Madalyn naprawdę myślała, że mieszka z Elizą”. Jensen nie podał żadnego wyjaśnienia, a jedynie zapytał: „Ciekawe, dlaczego babcia chce mnie widzieć o tej porze?”