Rozdział 246 Co wy robicie?
„Oczywiście. Jak śmiesz wygłupiać się w tak podeszłym wieku? Jak ja będę miał odwagę wyjść w przyszłości?” powiedział Christopher ze złością.
To był pierwszy raz, kiedy Eliza widziała go tak wściekłego. Chociaż mężczyzna przed nią był jej biologicznym ojcem, widok jego wściekłości sprawił, że była szczęśliwa. To byli ludzie, którzy skrzywdzili jej matkę i chciała, żeby każdy z nich zapłacił cenę.
„Jak śmiesz mnie uderzyć, Christopherze?” Carolyn ryknęła na niego z niedowierzaniem.