Rozdział 226 Stawić czoła samemu
Nigdy by nie uwierzyła, że Christopher będzie za nią tęsknił. Nigdy by nie uwierzyła, że naprawdę chcieli, żeby wróciła do rezydencji Case'ów na kolację. Tym razem użyli rzeczy jej matki jako przynęty, więc musieli wymyślić inny plan, żeby ją złapać. Uśmiechnęła się szyderczo: Czy oni naprawdę myślą, że jestem tą samą starą Elizą, która była tak łatwowierna i łatwym celem?
Dzwonek do drzwi zadzwonił dwa razy; brzmiał niespiesznie. Eliza otworzyła drzwi.
Jensen stała cicho na zewnątrz z delikatnym uśmiechem na ustach i otaczającą go aurą godności. „Carolyn i Alexandra były tutaj?”