Rozdział 173 Dopóki się nie pojawisz
James spojrzał na nią mechanicznie. „Co masz na myśli?”
„William ma ogromny wpływ i nie ma niczego, czego nie mógłby zrobić w Calthon. Wywiezienie cię z miasta to dla niego bułka z masłem”.
„Masz na myśli, że mogę zawrzeć umowę z Williamem, ryzykując życiem was dwojga?” James odzyskał zmysły, ale zaraz potem prychnął. „A dlaczego myślisz, że William zawrze taką umowę ze mną? Może znaleźć inną kobietę bez was dwojga”.