Rozdział 222 William jest chory
Kiedy Aleksandra to usłyszała, wpadła w jeszcze większą furię. „Dlaczego? Dlaczego nawet Kohen miałby jej pomóc?” Rozdarła różową poduszkę na strzępy gołymi rękami, gdy wypełniła ją niesłychana zazdrość.
Carolyn jednak powiedziała niespiesznie: „Skoro wszyscy ci ludzie próbują jej schlebiać, powinieneś ją zrujnować”.
Aleksandra była oszołomiona i zapytała: „Co masz na myśli?”