Rozdział 210 Odgryzanie więcej niż możesz przeżuć
W tym momencie piłka do koszykówki nagle poleciała w ich stronę. William złapał piłkę w swoje długie, smukłe ręce i odrzucił ją z powrotem. Pomimo, że był daleko, piłka przeszła czysto przez obręcz. Odbiła się od ziemi kilka razy, zanim wylądowała w rękach chłopca, który miał około pięciu lub sześciu lat.
Kobieta o delikatnych rysach twarzy podbiegła do chłopca i odciągnęła go. Dysząc, powiedziała z niepokojem: „Uważaj. Prawie kogoś uderzyłeś”.
Mały chłopiec wpatrywał się w Williama. Pod światłem jego lekko znajoma twarz wykazywała odrobinę dojrzałości i powagi, których nie miały dzieci w tym samym wieku.