Rozdział 207 Zabiorę Cię na spotkanie z kimś
Jensen wysiadł z samochodu i spojrzał na Elizę przerażającymi, ciemnymi oczami.
Eliza nieswojo pochyliła głowę. „Jensen, czyż nie wyglądam w tym dobrze?”
Mia ukryła ciemność w oczach i uśmiechnęła się uwodzicielsko do Jensena: „Jak tam? Myślisz, że ubrania, które dla niej wybrałam, są o wiele lepsze od twoich?”