Rozdział 181 Nigdy jej nie zapomnę
Gdy tylko Kelvin przestał mówić, rozległ się gwałtowny ryk, a za nim szumiał wiatr. Zanim zdążył zareagować, silny cios trafił go w szczękę. Kelvin zawstydzająco uderzył w róg łóżka. Odwrócił głowę, by stanąć twarzą do Williama, wpadając do środka z przekrwionymi oczami.
„Ty szaleńcu!” krzyknął Kelvin, ocierając krew z kącika ust.
Madalyn usiadła zaniepokojona i zapytała: „Williamie, dlaczego uderzyłeś Kelvina?”