Rozdział 160 Dziwne podejście babci
Tylko Alexandra pozostała na swoim krześle. Była przerażona, wbijając palce w podłokietnik krzesła obiema rękami.
„Babciu, nareszcie się obudziłaś” – William trzymał babcię za rękę i płakał jak dziecko.
Pani Kooper Sr. czuła się jednak nieco nieswojo i oszołomiona, gdy po raz pierwszy od pięciu lat otworzyła oczy.