Rozdział 66 - Alicja
„Massimo..?” Alice mruknęła, jej głos wciąż zawodził z powodu szoku. „Co... Co powiedziałeś...?”
„Mogę zapytać, czy chcesz mnie poślubić”. Te zielone oczy patrzyły na nią bez wahania czy strachu. „Ale ty już jesteś moja. Więc chcesz założyć suknię ślubną, mieć Millie jako dziewczynkę sypiącą kwiaty i kaznodzieję, który powie ci, że jesteś ze mną na zawsze?” Massimo zapytał ją stanowczością w głosie, jakby nie było najmniejszej możliwości, że pożałuje tego, co powiedział, co wywołało odpowiedź u Alice, zanim zdała sobie sprawę, co robi.
„Oczywiście, że tak.” Wykrztusiła, a jej język uciekł, by oblizać usta, gdy zdała sobie sprawę, że wzrok Massimo był tam utkwiony.