Rozdział 205 Rozdział - Micheasz (część 1)
Większość ludzi myślała, że Micah nigdy nie był typem człowieka, który łatwo przechodził przez trudne chwile, ale to nieprawda. Dawno temu, kiedy był młody, a świat wciąż wydawał się miejscem pełnym niewiarygodnych rzeczy czekających na to, by się wydarzyć, jego smutek nie pozostał z nim długo. Jego ojciec nauczył go być optymistą i właśnie tym starał się być...
Aż do momentu, gdy poniósł pierwszą w życiu stratę, której nie mógł już odwrócić.
„Dziadku…” Millicent, kochana dziewczynka, która była jego największym darem po Alicji, zapytała go, wciąż trzymając w dłoni cukierka, którego jej dał, z wbitym w niego zębem. „Naprawdę myślisz, że wróżka zębuszka spotka się ze mną tutaj we Francji? A co jeśli pójdzie do mojego pokoju w domu i mnie nie znajdzie?”