Rozdział 202 - Alicja
„Jakież wspaniałe przyjęcie, mamo, prawda?”
„Nie wiem... Myślę, że mogliby umieścić więcej żyrandoli w tym pokoju i lepiej poradzić sobie z całym tym zakurzonym terenem na tej farmie. To nie jest szczyt Bianchi, chociaż Massimo wydaje się lubić podtrzymywać swoje korzenie wiejskiego chłopca, Bóg jeden wie dlaczego...”
„Nie bądź taka opryskliwa, Margareth. Zawsze narzekałaś, że jest pierwszym Bianchi, który nie zorganizował przyjęcia, by uczcić swój awans na stanowisko CEO. Ale teraz jesteśmy tutaj, prawda?”