Rozdział 197 - Alicja
„Proszę wziąć tę tabletkę, pani Bianchi” – poprosił jeden z ratowników medycznych, podając jej szklankę wody i małą tabletkę do oczu. „Pomoże ci się uspokoić, ale nie sprawi, że będziesz zbyt senna, obiecuję”.
„Daj temu szansę, kochanie” – zapytał Massimo, głaszcząc ją po plecach, by spróbować zmniejszyć częstotliwość szlochów, które wprawiały jej ciało w drżenie. „Poczujesz się lepiej”.
„...” Alice próbowała dojść do siebie na tyle, by przyjąć środek uspokajający, ale obraz martwego ciała Amber spadającego na ziemię, zaledwie kilka stóp od niej, powrócił, by ją prześladować po raz kolejny „Nigdy nie chciałem, żeby to się stało. Powinniśmy byli złapać ich oboje żywych. Pomimo wszystkiego, co wydarzyło się między mną a Amber, nigdy nie chciałem, żeby...”