Rozdział 184 - Alicja
Przed Alicją leżała ogromna sterta papierów, jeden ważniejszy od drugiego, ale mimo to co sekundę mogła kierować wzrok w stronę drzwi do ogrodu z tyłu domu. Na jej telefonie komórkowym było kilka wiadomości od administratorów, których właśnie zatrudniła, aby pomogli jej zrestrukturyzować firmy Dawsey i przywrócić im blask, w jakim się znajdowały, gdy Lucas był jeszcze ich dyrektorem generalnym. Jednak absolutnie nic nie było w stanie sprawić, by skupiła się tak, jak powinna, i nie było to tylko nawracające zmęczenie, które czuła teraz, gdy jej brzuszek ciążowy stawał się widoczny.
W końcu odgłos otwieranych drzwi sprawił, że podskoczyła na nogi, bardziej niż uważnie obserwując wchodzących Massimo i Millicent. Oboje siedzieli w nietypowej ciszy jak na niedzielny poranek, kiedy to zwykle bawili się cały dzień.
„No i jesteście.” powiedziała łagodnym głosem, podchodząc do nich. „Jak się czuje Nugget? Czy zjadł dziś wszystko?”