Rozdział 173 - Alicja
Ironicznie czy nie, Alicja nigdy nie była marzycielką w dosłownym tego słowa znaczeniu. Może dlatego tak łatwo było jej to czuć, gdy znajdowała się w miejscu wewnątrz swojego umysłu, jak w tamtym momencie. Była wyraźnie w ogrodzie rezydencji Bianchi, ale zielona trawa rozciągała się zbyt daleko, bez śladu rezydencji lub innych rustykalnych zabudowań gospodarczych wokół niej.
Co więcej, trzymała dziecko.
Był tak mały, że prześcieradła wokół niego były większe, co oznaczało, że Alicja nie mogła nawet zobaczyć jego twarzy, ale w jakiś sposób wiedziała, że to chłopiec. Mały Massimo, z pewnością.