Rozdział 167 - Alicja
„Co ty kurwa powiedziałeś?” Massimo warknął wściekle, zmuszając Amber do przełknięcia śliny. „Ty i ta suka mnie odurzyliście?!”
„To...” Amber jąkała się, przeciągając się po podłodze, by się od nich oddalić. „Oczywiście, że nie. Myślisz, że byłabym zdolna do czegoś takiego? Mówiłam tylko, że nigdy nie poddałeś się swojemu pociągowi do mnie, nawet gdy byłeś pijany...”
„Jesteś tą samą kobietą, która właśnie przyznała, że wykorzystała jednego ze swoich chłopaków, żeby dostać się do pokoju żonatego mężczyzny, Amber.” Alice przypomniała jej z obrzydzeniem „Więc tak jak powiedziałaś prawdę o planie Kendry, który cię tu dzisiaj sprowadził, lepiej, żebyś i o tym opowiedziała. Albo na pewno wyrządzę nieodwracalną krzywdę temu, kogo kochasz najbardziej: twojej twarzy.” Zagroziła, sprawiając, że zadrżała.