Rozdział 211 Alicja - 3
„Okej, kochanie. Teraz... Otwórz oczy.” – zapytała Alice i kiedy Millicent otworzyła oczy i spojrzała na swoje odbicie w lustrze, uśmiech, który pojawił się na jej twarzy, sprawił, że serce jej matki było więcej niż szczęśliwe.
„To niesamowite, mamo!” Millie uśmiechnęła się do siebie, podchodząc bliżej odbicia, by dokładniej przyjrzeć się sposobowi, w jaki Alice pomalowała jej powieki. „Jestem... jestem ładna, prawda?” zapytała z nieśmiałym uśmiechem, podczas gdy jej dłonie nerwowo przekręcały rąbek ciemnozielonej sukienki, tego samego koloru co jej oczy, którą miała na sobie.
„Jesteś najpiękniejszą dziewczyną, jaką kiedykolwiek widziałam, kochanie.” Alicja pociągnęła nosem, trzymając twarz córki, nie mogąc powstrzymać łez.