Rozdział 620
Otworzyłam usta, ale nie mogłam znaleźć słów. Wszystko, co mogłam zrobić, to gapić się na niego, całkowicie zagubiona. Nicholas wyglądał na jeszcze bardziej rozczarowanego, gdy nie zaprzeczyłam natychmiast jego oskarżeniu.
„Czy masz pojęcie, jak bardzo cię pragnę? Albo dlaczego powstrzymywałem się przez cały ten czas?”
Nicholas ścisnął grzbiet nosa, jakby ktoś zmusił go do połknięcia gorzkiego lekarstwa. Gorycz była tak przytłaczająca, że nie mógł nawet unieść głowy.