Rozdział 614
Cała podróż do szpitala przebiegła w niezwykle cichej atmosferze z powodu małego incydentu, który miał miejsce dziś rano.
Nicholas siedział sztywno w samochodzie, zaciskając usta w ciasną linię, pogrążając się w pracy nad telefonem. Nie wydobyło się z niego ani jedno słowo.
Tabitha od razu zauważyła napięcie między nami. Jej mała główka zagrzebała się w moich ramionach, wyraźnie niespokojna. Wydawała się trochę przestraszona, gdy próbowała oddalić się od Nicholasa.