Rozdział 636
Beth obserwowała mnie beznamiętnym wzrokiem, a ja odwzajemniłem jej spojrzenie.
Minęło trochę czasu, odkąd widziałem ją ostatni raz. Wydawała się teraz bardziej bystra i bardziej zdystansowana, jej lekko zmarszczone brwi emanowały obojętnością.
Druga sekretarka Nicholasa wspomniała kiedyś, że jej awans był w rzeczywistości degradacją, ale ona sama najwyraźniej nie znajdowała się w takiej sytuacji.