Rozdział 612
Zimny pot na plecach natychmiast przesiąkł moją koszulę nocną. Gdy zobaczyłam, kto stoi przede mną, poczułam się tak wyczerpana, że nie mogłam nawet zebrać sił, żeby spojrzeć na Nicholasa.
„Co się stało?” zapytał, dotykając mojego czoła, zanim włączył lampkę nocną.
Złapał chusteczkę i przycisnął mi ją do czoła. „Czemu się tak pocisz?”