Rozdział 609
Nagle coś pociągnęło mnie za rękę, wystraszyło mnie.
Mój odruchowy szarpnięcie uderzył miskę, powodując, że głośno zakołysała się na stole. Dźwięk brzęku był głośniejszy niż bicie naszych serc.
„Przepraszam” – mruknęłam, szybko odstawiając miskę.