Rozdział 240
„Moja Królowo”.
Tristan, mój pierwszy dowódca. Człowiek, którego uważałem zarówno za przyjaciela, jak i godnego wroga. Wampir, którego kiedyś nienawidziłem z całego serca, a teraz ufałem mu z każdym uderzeniem serca. Był martwy.
Zimny. Nieruchomy. Ani iskry światła w jego oczach.