Rozdział 226
Warknięcie rozdarło moją klatkę piersiową i gdyby nie dłoń Ashera na mojej dolnej części pleców i jego ciepło wlewające się w moją lodowatą skórę, wbiłbym palce w jej oczodoły.
Zamiast zdobyć się na strach, Rowena się roześmiała.
Nie, masz rację. Jest zbyt blisko tego wszystkiego. Byłoby to zbyt oczywiste. Mm, może to ktoś w tle, ktoś, kogo nigdy byś nie zauważył. A co z twoją siostrą półkrwi, Holly? Ona i ja spędzaliśmy razem sporo czasu. - Drażniła się, błyskając zakrwawionymi zębami, gdy Tristan warknął. Nie było szans, żebym jej uwierzył, nie z tym, jak entuzjastycznie wskazywała palcami.