rozdział-136
Yvonne się zaśmiała. „To takie złe, Adeline. Ale masz rację. Moja kuzynka urodziła bliźniaki i, o rany, te tygrysie paski są okropne. Urodziła trojaczki, prawda? Założę się, że to jest brzydsze”.
Adeline zmarszczyła brwi. Patrząc na Ryana, trochę się zdenerwowała. Zawsze był zafascynowany Patricią. Próbowała go wcześniej uwieść, ale ją ignorował. Teraz, gdy była zaręczona z Isaakiem, wypadł z wyścigu. Adeline była zadowolona, że w końcu udało jej się w życiu. Wyszła z basenu i podeszła do basenu, w którym był Ryan. Stanęła między nim a Patricią, uśmiechając się. Adeline zwróciła się do niego. „Zawsze wychodzisz zaraz po kolacji, Ryan. Dlaczego tym razem zostałeś?” Adeline uniosła brew. Uważała go za oszusta. Od lat nękał ją o Patricię i to działało jej na nerwy.
Ryan nie lubił tej kobiety. Powiedział chłodno: „To nie twoja sprawa”.