rozdział-131
„ Jadę do Serene Hot Springs, panie Arnold. Moi koledzy z klasy będą się tam zbierać”. On po prostu mnie szantażuje. Do diabła. Będę ciężko pracować i powiem mu, żeby któregoś dnia się odpieprzył.
Isaac uśmiechnął się i trochę się rozgrzał. „Baw się dobrze”. Hm, Serene Hot Springs, co? Rozumiem. Biorę dzień wolny, więc równie dobrze mogę zabrać dzieciaki na wycieczkę do gorących źródeł. Chciałbym zobaczyć, jak wygląda w kostiumie kąpielowym.
Rozłączył się, a Patricia westchnęła z ulgą. Boże, jest taki trudny w obsłudze. Próba zwolnienia mnie za każdym razem, gdy się z nim nie zgadzam, jest po prostu głupia. Dotarła do gorących źródeł około godziny później. Patricia wysiadła z samochodu i przyciągnęła torbę na ramię bliżej, po czym poszła do holu. W holu było wesoło. Grupy ludzi tłoczyły się razem, rozmawiając o swoim życiu.