Rozdział 660
Wendy jęknęła, zakrywając usta ze zdumienia. Nigdy wcześniej nie widziała, żeby Tabitha wchodziła w tak bliskie interakcje z innymi dziećmi – zwykle trzymała dystans, nawet w przedszkolu.
To był pierwszy raz, kiedy Tabitha pozwoliła innemu dziecku podejść do siebie i wykonać tak osobisty gest.
Tabitha odwróciła głowę, jej spojrzenie spotkało się z moim z drugiego końca pokoju. Powoli podniosła rękę i wskazała palcem na Cory'ego, jakby donosząc, i zawołała: „Mamo”.