Rozdział 647
Zamarłem, nie mogąc powstrzymać wściekłego ryku – nigdy w życiu nie byłem tak wściekły.
„Co to za bezsensowne rozkazy? Czy rozkazy są ważniejsze od życia?” Chwytając kołnierzyk Neala obiema rękami, potrząsnęłam nim mocno. „Szybko! Neal, błagam cię!”
Jego obojętne zachowanie sprawiło, że poczułem się, jakbym został wrzucony do lodowatej wody. Każda komórka mojego ciała wydawała się zamarzać.