Rozdział 641
Leo upadł na podłogę, jego oczy były przekrwione. „Czy ty oszalałeś?”
Złapał się za głowę, spojrzał na dłoń i zaklął głośno: „Do cholery! Krwawię!”
Spojrzałam na niego beznamiętnie i wyciągnęłam dokument i długopis z torby, po czym mu je rzuciłam. „To umowa o przeniesieniu własności. Nie proszę o wiele – po prostu przenieś dom, w którym mieszkaliście razem z Yasmine, na nią”.