Rozdział 602
Wszystko w Coral Villa pozostało niezmienione. Nie byłem aż tak zapominalski. Nadal pamiętałem te dni, kiedy byłem u boku Nicholasa, czując spokój z tym wszystkim.
Wtedy pomyślałam: „Co w tym złego, jeśli zostanę z nim do końca życia?”
Znaleźliśmy już między sobą pewien rodzaj równowagi. W sytuacji, w której oboje działaliśmy swobodnie, udało nam się żyć razem. Relacja była delikatna, ale nie całkowicie nie do zaakceptowania.