Rozdział 352
Jeremy podniósł rękę, żeby go powstrzymać. „Nie ma potrzeby. Od teraz, kiedy ona zamyka drzwi, nikt nie może ich otworzyć zapasowym kluczem. Oczywiście, z wyjątkiem sytuacji, gdy jej bezpieczeństwo jest zagrożone”.
„ Tak… panie Jeremy” odpowiedział Bowen, nieco oszołomiony.
To było zupełnie inne niż początkowe nastawienie Jeremy'ego. Wcześniej, gdy Corinne zamykała swoje drzwi, niechętnie prosił służących o otwarcie drzwi zapasowym kluczem. Nikt nie miał prawa zamykać drzwi do jego sypialni, a co dopiero zamykać go poza sypialnią. Bowen nigdy nie widział tej uległej strony Jeremy'ego.