Rozdział 358
Jeremy zmrużył oczy, patrząc na Anyę, po czym odwrócił się do Corinne i zapytał, co powinien zrobić.
Corinne zmarszczyła brwi. „Czemu on znowu tak na mnie patrzy? Co... Czy on prosi mnie, żebym była złym facetem, bo jest zbyt zawstydzony, żeby odrzucić swojego „wybawcę”? Człowieku, on jest naprawdę przebiegły, co? No cóż, pomogę mu tym razem, skoro był dla mnie naprawdę miły przez ostatnie kilka dni”.
Corinne oparła brodę na jednej ręce i leniwie odwróciła się, by spojrzeć na Anyę. „Panno Anyo, wiesz, że podwładny twojego brata nie może spóźniać się do pracy, ale nie zdajesz sobie sprawy, że dotyczy to również twojego Jeremy’ego”.