Rozdział 392
Jeremy wielokrotnie słyszał, że Corinne miała ciężkie życie w przeszłości, ale nigdy nie pomyślał, że będą ją tak okropnie traktować. Jakby posiadanie macochy i przyrodniej siostry, które traktowały ją w ten sposób, było wystarczająco złe, nawet jej ojciec nie wydawał się okazywać jej żadnej troski.
Jeremy spojrzał na obojętną dziewczynkę w swoich ramionach i poczuł, jak jego serce się zaciska. Nie mógł sobie wyobrazić, ile cierpienia musiała przejść w Carews jako dziecko, żeby móc zachowywać się tak obojętnie w takiej sytuacji.
Po wysłuchaniu absurdalnych oświadczeń Carewsów, w kąciku jego ust pojawił się cyniczny uśmieszek. „Dlaczego miałbyś zamienić się z nią miejscami? Kobietą, którą chciałem poślubić, zawsze była Corinne, nikt inny”.