Rozdział 389
Letnie „cześć” i „witaj” były rzadkością w ustach szlachetnego Jeremy’ego.
Serce Sherlyn podniecone waliło w piersi. Była zachwycona i pomyślała, że Jeremy musiał mieć o niej dobre zdanie. Dlaczego inaczej zachowywałby się wobec niej tak uprzejmie?
Fakt, że zimny, obojętny Jeremy ją przyjął, był dowodem na to, że to ona była tą, którą chciał poślubić. Poza tym Anya powiedziała jej wczoraj, że Jeremy zakochał się w niej po tym, jak zobaczył ją w filmie, w którym zagrała, i dlatego zorganizował, aby jego ludzie przywieźli prezenty zaręczynowe do jej domu.