Rozdział 869 Panie Gibson, czy pan do nas nie dołączy?
Rachel była gotowa, ale śmiałość Jacquetty nadal ją zaskoczyła. Pomimo jej wysiłków, by się uspokoić, ostry ból znów przeszył jej kostkę.
Zatoczyła się do tyłu i zrobiła kilka chwiejnych kroków.
Wyraz zadowolenia Jacquetty pojawił się na twarzy. Spodziewała się upadku Rachel. Jej usta zaczęły wyginać się w uśmieszek, ale w następnej chwili nagle zamarły.